carsharing
Blog Mobilność Warsaw Smart City

Jaki carsharing w Warszawie?

Podczas seminarium „Carsharing węglowodorowy czy elektryczny, czego potrzebują polskie miasta?” przedstawiciel Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie zaprezentował plany miasta w zakresie wdrożenia miejskich wypożyczalni samochodów, czyli tzw. carsharingu. Podobną usługę starają się wdrożyć  władze Wrocławia, które w sierpniu br. ogłosiły przetarg. A jak będzie wyglądał warszawski carsharing? Czy będą to samochody elektryczne czy na benzynę?

Poniżej przedstawiam w skrócie założenia, które zaprezentował w swojej prezentacji pan Tomás Dombi z Zarządu Dróg Miejskich podczas wspomnianego seminarium.

Dlaczego carsharing w Warszawie?

  1. Obecnie w Warszawie jest ok. 600 samochodów na 1000 mieszkańców (łącznie ponad 1 mln pojazdów). Większość z tych samochodów stoi na co dzień niewykorzystana, gdyż jednocześnie ok. 60% dojazdów do pracy/miejsca nauki odbywa się komunikacją miejską.
  2. Walka o wolną przestrzeń w Warszawie, a szczególnie centrum miasta (zajmowaną pod miejsca parkingowe).
  3. Doświadczenia zagraniczne
  4. Zainteresowanie rynkowe ze strony potencjalnych operatorów
  5. Zainteresowanie mediów
  6. Potencjalne zainteresowanie społeczne (wynikające m.in. z sukcesu Veturilo)

Pan Dombi podkreślał, że carsharing nie będzie cudownym rozwiązaniem dla wszystkich problemów komunikacyjnych, ale będzie stanowił ważne uzupełnienie systemu komunikacji w mieście.

Dla kogo carsharing w Warszawie?

  • dla użytkowników indywidualnych np. w celu okazjonalnych przejazdów po zakupy, do odwiedzenia rodziny/znajomych
  • do okazjonalnego wykorzystywanie przez firmy i instytucje
  • dla osób, które wahają się ws. zakupu drugiego i kolejnych samochodów w rodzinie; być może będą mogli z nich zrezygnować, gdyż bardziej ekonomicznym będzie korzystanie z carsharingu

Na jakich zasadach carsharing w Warszawie?

  1. Carsharing w Warszawie będzie wdrażany przez Zarząd Dróg Miejskich.
  2. Zostanie udzielona licencja operatorowi prywatnemu, który będzie wdrażał system we współpracy z miastem (z późniejszej dyskusji wynika, że możliwe jest udzielenie licencji więcej niż jednemu podmiotowi).
  3. Na początku w systemie powinno znaleźć się ok. 500 samochodów oraz ok. 500 miejsc parkingowych.
  4. Carsharing najpierw będzie wdrażany w formie samochodów z napędem tradycyjnym (ewentualnie hybrydowym). W dalszej przyszłości może nastąpić wykorzystanie samochodów elektrycznych.
  5. Samochody jeżdżące w ramach carsharingu mają mieć pewne przywilej w ruchu: ułatwione parkowanie w SPPN (zryczałtowana opłata za SPPN wnoszona przez operatora), możliwość korzystania z buspasów, możliwość wjazdu na ulice o ograniczonym ruchu.
  6. Carsharing ma zostać zintegrowany z innymi usługami transportowymi miasta.
  7. Miasto nie przewiduje dopłat do systemu dla operatora.

Są to założenia carsharing w Warszawie. Trudno oceniać je bez znajomości szczegółów. Na pewno cieszy, że miasto planuje udostępnić kolejną, po Veturilo, usługę, która ma ograniczać wjazd samochodów prywatnych do centrum stolicy. Czy będzie to sukces podobny do tego, który był i jest udziałem roweru miejskiego? Dziś nie potrafię na to pytanie odpowiedzieć.

Ale mam za to już teraz dwie uwagi:

  1. Trochę zaskakuje fakt, że wdrażanie carsharingu będzie odbywać się przez Zarząd Dróg Miejskich a nie Zarząd Transportu Miejskiego. Jest to element szerszej polityki, która wydaje się nieco błędna. ZTM wdrażał rower miejski Veturilo jako element transportu miejskiego. Przejście z pracy w ZTM Łukasza Puchalskiego (który odpowiadał za Veturilo) na stanowisko dyrektora ZDM spowodowało, że wraz z nim przeszła cała tematyka rowerowa do ZDM. W ten sposób różne elementy transportu miejskiego znalazły się w dwóch różnych instytucjach: rowery w ZDM i pozostałe środki transportu w ZTM. Okazuje się, że ZDM uzyska jeszcze carsharing. Niedobrze, choćby z punktu widzenia koordynacji całego systemu. Przejście jednego pracownika (choćby i najwybitniejszego) nie powinno pociągać związanych z tym zmian kompetencyjnych między instytucjami. A co jeśli w przyszłości obecny szef ZDM zostanie dyrektorem Pałacu Kultury. Veturilo i carsharing w PKiN?
  2. Zaskakuje również decyzja o tym, że – przynajmniej na początku – flota carsharingu obejmie samochody o tradycyjnym napędzie lub ewentualnie hybrydowe. W mojej ocenie miasto powinno promować pewne postawy, a w tym konkretnym wypadku wspierać rozwój samochodów elektrycznych. Tak zrobił Wrocław, który w sierpniu ogłosił przetarg na system miejskich wypożyczalni wyłącznie samochodów elektrycznych (choć trzeb przyznać, że z możliwością dopłaty z budżetu miasta). Oczywiście, wdrożenie carsharingu opartego o samochody elektryczne byłoby znacznie trudniejsze, ale przyspieszyłoby tworzenie w Warszawie infrastruktury dla samochodów elektrycznych (czyli miejsc do ich ładowania), co mogłoby wywołać efekt w postaci większej liczby prywatnych aut elektrycznych. Carsharing samochodów elektrycznych świetnie wpisywałby się w strategię władz miasta dotyczącą budowania wizerunku Warszawy jako miasta ekologicznego.

W każdym razie warto śledzić temat carsharingu w Warszawie. Może stać się on równie ważnym krokiem w zmienianiu komunikacyjnej Warszawy, co buspasy i Veturilo.

 

Fot. felixkramer, cropping, CC BY-SA 2.0