Broń
Bezpieczeństwo Blog Rankingi Warsaw Smart City

Najbezpieczniejsze miasta w Polsce [raport]

Na początku czerwca został ogłoszony – w ramach cyklu Europolis – raport Bezpieczne i otwarte miasta. Zostało w nim porównanych 66 polskich miast na prawach powiatu. Czy faktycznie to badanie ukazuje najbezpieczniejsze miasta?

Na potrzeby raportu jego autorzy zdefiniowali bezpieczne i otwarte miasto jako to, w którym wszyscy mieszkańcy, niezależnie od ich religii, pochodzenia i koloru skóry, mają pewność utrzymania poczucia bezpieczeństwa, które stabilizuje ich życie i pozwala na rozwój. Do opisania miast wykorzystano zarówno wskaźniki twarde (np. liczba przestępstw), jak i miękkie (odnoszące się do odczuć mieszkańców).

Metodologia raportu

Na potrzeby badania zostały użyte 44 wskaźniki pogrupowane w pięciu wymiarach:

  • bezpieczeństwa publicznego, związanego z ogólnym poziomem przestępczości (i jej szczegółowych wymiarów),
  • otwartości i przyjmowania pracowników z innych krajów (przede wszystkim Ukraińców),
  • poczucia bezpieczeństwa indywidualnego (także w domu, z uwzględnieniem liczby ofiar przemocy domowej), a także tego jak mieszkańcy postrzegają swoje miasto,
  • bezpieczeństwa komunikacyjnego, czyli tego jak wielu kierowców jest łapanych przez policję za jazdę pod wpływem alkoholu, liczby wypadków i ich skutków w postaci rannych lub ofiar śmiertelnych,
  • bezpieczeństwa społeczno-ekonomicznego, czyli tego, jakiej wielkości są średnie wynagrodzenia, czy łatwo jest znaleźć pracę i czy jest dużo miejsc w żłobkach.

Wskaźniki zostały znormalizowane (przez podzielenie przez odchylenie standardowe), a mierniki były liczone jako średnia danych z ostatnich dostępnych trzech lat (w większości wypadków okresu 2013-2015), żeby uniknąć jednorocznych skoków wartości. Dane do raportu zostały pozyskane od policji, straży pożarnej, ministerstwa rodziny, pracy i polityki społecznej, GUS oraz od wszystkich badanych miast.

Warszawa najbezpieczniejsza

W ogólnym rankingu ukazującym najbezpieczniejsze miasta TOP10 przedstawia się następująco:

  1. Warszawa
  2. Kraków
  3. Rzeszów
  4. Poznań
  5. Gdynia
  6. Gdańsk
  7. Sopot
  8. Siedlce
  9. Olsztyn
  10. Bydgoszcz

Co ciekawe, Warszawa – lider rankingu ogólnego – nie okazała się najlepsza w żadnej z pięciu kategorii (np. pod względem wykrywalności przestępstw była dopiero szósta, a w kategorii „bezpieczeństwo publiczne” na miejscach 31-40). Interesujące jest wysokie miejsce miast o profilu turystycznym, które zwykle narażone są na przestępstwa popełniane na turystach; w pierwszej dziesiątce znalazły się: Kraków, Gdynia, Gdańsk, Sopot, Olsztyn. Sopot i Siedlce to z kolei najbezpieczniejsze miasta do 100 tys. mieszkańców.

Warto też zwrócić uwagę na grupę najmniej bezpiecznych miast. Na miejscach 50-66 (autorzy nie wskazali tutaj kolejności) znalazły się m.in.: Białystok, Częstochowa, Jelenia Góra, Łódź czy Wałbrzych.

Jak radziły sobie miasta w poszczególnych kategoriach?

W kategorii „Bezpieczeństwo publiczne” zdecydowanie lepiej wypadły miasta średniej wielkości. Zwycięski tutaj okazał się Zamość, a zaraz za nim znalazły się: Biała Podlaska, Przemyśl, Siedlce, Konin. W grupie miast na miejscach 50-56 uplasowały się m.in.: Katowice, Sopot czy Wrocław.

W kategorii „Otwartość na innych”  pierwsza piątka to: Nowy Sącz, Sopot, Zielona Góra, Siedlce oraz Bydgoszcz. W grupie najsłabszych znalazły się m.in.: Białystok (co raczej nie dziwi, jeśli weźmie się pod uwagę ilość zdarzeń o charakterze ksenofobicznym w tym mieście), ale również Lublin (miasto wielu studentów z Ukrainy!), Olsztyn, Zamość.

Zwycięzcą kategorii „Bezpieczeństwo indywidualne” okazał się Sopot. Za nim uplasowały się: Gdynia, Świnoujście, Tychy i Słupsk. Najmniej bezpiecznie czujemy się m.in. w: Częstochowie, Elblągu, Łodzi czy Radomiu.

W kategorii „Bezpieczeństwo komunikacyjne” pierwsze miejsce zajęły Świętochłowice, a kolejne – Grudziądz, Bydgoszcz, Sosnowiec i Kraków. W pierwszej 10 znalazły się jeszcze spośród dużych aglomeracji Poznań, Gdańsk i Warszawa. Najmniej bezpiecznie jest na ulicach m.in. następujących miast: Jeleniej Góry, Opola, Płocka, Rzeszowa czy Zielonej Góry.

Ostatnia grupa wskaźników mierzyła bezpieczeństwo społeczno-ekonomiczne. Tutaj najwyżej znalazł się Rzeszów, a tuż za nim: Warszawa, Opole, Poznań i Zielona Góra. W tej kategorii w grupie najsłabszych miast są m.in.: Częstochowa, Łódź, Radom czy Włocławek.

Czy raport wskazuje faktycznie najbezpieczniejsze miasta?

Jak wiele tego typu opracowań, raport Europolis nie może być traktowany jako wyrocznia. Ważne są przyjęte założenia i metodologia. W przypadku „Bezpiecznych i otwartych miast” cenna jest próba połączenia różnych aspektów bezpieczeństwa: fizycznego, komunikacyjnego, socjalnego, ekonomicznego, a także bezpieczeństwa w wymiarze kulturowym (otwartość na innych).

Czy przyjęte mierniki dobrze oddają rzeczywistość? Tutaj mam poważne wątpliwości. Na przykład Nowy Sącz został uznany za najbardziej otwarte miasto. Dlaczego? Jednym ze wskaźników branych pod uwagę była liczba zatrudnionych legalnie cudzoziemców w przeliczeniu na 1000 mieszkańców. W Nowym Sączu ten wskaźnik akurat jest wysoki. Tylko czy to świadczy o otwartości? Bez dokładniejszych badań można postawić kilka konkurencyjnych tez: swoje siedziby ma tutaj dużo firm budowlanych zatrudniających obywateli Ukrainy, dobrze działają służby rynku pracy ścigające nielegalne zatrudnienie cudzoziemców, etc.

Inny przykład wskaźnika, który może prowadzić do błędnych wniosków, to liczba założonych niebieskich kart w przypadku przemocy domowej. Miasta, w których prowadzi się aktywną i odważną politykę w przypadku tego typu przestępstw, będą miały założonych więcej niebieskich kart niż miasta, w których „zamiata się” ten temat pod dywan. Które lepiej wypadną w suchym badaniu wskaźnika?

Wskazując na słabe punkty rankingu, nie chcę podważać jego roli. Na pewno jest to ważny materiał do dyskusji i wyciągania wniosków przy prowadzeniu polityk miejskich w obszarze bezpieczeństwa. Dlatego zachęcam do zapoznania się z pełną treścią raportu Bezpieczne i otwarte miasta,  przygotowanego przez Politykę Insight na zlecenie Polskiej Fundacji im. Roberta Schumana i Fundacji Konrada Adenauera w Polsce.

Fot. Pixabay