Megamiasta
Blog Rankingi

Największe megamiasta w 2030 roku

Megamiasta (megacities) to metropolie liczące więcej niż 10 mln mieszkańców. Dziś jest ich ok. 31. W 2030 r. ma być już 41. Ciekawych informacji o zmianach w liczbie ludności największych miast świata dostarcza opublikowany w 2014 r. przez ONZ raport World Urbanization Prospects 2014.

Interesujące jest zestawienie 30 największych miast pod względem liczby ludności w okresie od 1950 do 2030 roku w odstępach pięcioletnich. W 1950 r. największe miasto świata – Nowy Jork liczyło „tylko” 12,34 mln mieszkańców. Ale już 5 lat później utraciło prozdownictwo w rankingu – od 1955 r. przewodzi mu Toki.

Megamiasta w 2030 roku

W 2030 r. liczba ludności, która w 1950 stawiała Nowy Jork na czele rankingu, pozwoli zająć tylko 30 miejsce. Największe miasto – Tokio będzie liczyło 37,19 mln obywateli. Ale rekordową liczbę mieszkańców stolica Japonii osiągnie ok. 2020 roku, gdy ONZ szacuje liczbę mieszkańców tej metropolii na 38 ,32 mln. W następnych latach Toki powinno się trochę „wyludnić”, co nie przeszkodzi pozostać mu na czele rankingu najludniejszych miast świata.

Kolejne miejsca w 2030 roku będą zajmować: Delhi (36,06 mln), Szanghaj (30,75), Bombaj (27,80) oraz Pekin (27,71). Jednak interesujące jest coś innego: za 13 lata na liście 10 najludniejszych miast świata nie będzie ani jednego z Europy oraz Ameryki Północnej (dziś samotny Nowy Jork jest na dziesiątym miejscu), a na liście Top30 znajdą się tylko dwa amerykańskie miasta (Nowy Jork i Los Angeles) i żadnej europejskiej metropolii (ok, będzie Stambuł na 18 miejscu). Dziś w „3o” są: Nowy Jork (10), Stambuł (15), Los Angeles (21), Moskwa (22), Paryż (25) i Londyn (28).

Czy należy się martwić, że Europa nie będzie reprezentowana w TOP 30?

Moim zdaniem, wręcz przeciwnie. Jest to powód do radości. Megamiasta przynoszą raczej więcej kłopotów niż korzyści. Duże odległości -> konieczność długich podróży -> budowa drogiej infrastruktury transportowej -> niewydolny system transportu publicznego -> stojący w korkach transport indywidualny -> mega koszty -> zanieczyszczenie powietrza, hałas, stracony czas – to tylko jeden ciąg przyczynowo-skutkowy. A przecież megacities to również: niedobory wodny pitnej i jedzenia, problem z utylizacją wyprodukowanych odpadów, blackouty, utrudniony dostęp do edukacji i kultury, rosnące ubóstwo, rosnąca przestępczość i ghetta…

A co z najludniejszym polskim miastem, czyli Warszawą? Według diagnozy strategicznej przygotowanej w ramach prac nad projektem strategii Warszawa 2030, nie będziemy mieli do czynienia z znaczącymi zmianami w stosunku do dziś. „Prognozy liczby ludności
wskazują, że w 2030 roku Warszawa będzie liczyła od 1,7 mln do 2,0 mln mieszkańców” – napisano w dokumencie.

Najludniejsze miasta świata - 2015

Najludniejsze miasta świata - 2030

 

Fot. Pixabay