Piesza Masa Krytyczna
Bezpieczeństwo Blog Ekologia Infrastruktura Lifestyle Mobilność Przestrzeń Relacje Warsaw Smart City

W Warszawie przeszła Piesza Masa Krytyczna. Wziąłem w niej udział

  • W minioną sobotę chodnikami i ulicami Warszawy przeszła Piesza Masa Krytyczna, pierwsza tego typu manifestacja w Polsce. Wzorowana na rowerowych masach krytycznych impreza zgromadziła ponad 250 osób, które przeszły z Ronda De Gaulle’a pod siedzibę Zarządu Dróg Miejskich, gdzie na drzwiach powieszono 16 postulatów na rzecz miasta bardziej przyjaznego pieszym.

Wziąłem udział w Pieszej Masie Krytycznej, ponieważ zgadzam się ze zdecydowaną większością jej postulatów. Współczesne miasta są tak przeprojektowywane, że najważniejszy jest w nich pieszy mieszkaniec. Niestety, polskim miastom, w tym i Warszawie, zdecydowanie daleko od tego wzorca. Nasze miasta zostały zaprojektowane w duży stopniu pod ruch samochodowy, a tam, gdzie tak nie było – to kierowcy sami zawłaszczyli sobie przestrzeń publiczną przy biernej postawie władz miast i podległych im strażników miejskich. Również przepisy w wielu miejscach faworyzują kierowców (m.in. domyślna zgoda na parkowanie na chodnikach), a także utrudniają egzekwowanie wobec nich przepisów. Maksymalna możliwa do wprowadzenia w Polsce opłata za godzinę parkowania wynosi 3 zł, maksymalna kara za parkowanie bez opłaty może wynieść 50 zł. Jednocześnie np. w stolicy najtańszy bilet jednorazowy na komunikację zbiorową kosztuje 3,40 zł, a kara za jazdę bez biletu stanowi 38-krotność ceny biletu jednorazowego przesiadkowego normalnego, czyli 266 zł!!!.

Piesza Masa Krytyczna idzie (prawie) chodnikami

Piesza Masa Krytyczna szła w większości – a jakże – chodnikami. W dwóch miejscach, za zgodą policji, uczestnicy przeszli ulicą zamiast przejściem podziemnym: na Rondzie Dmowskiego oraz na Rondzie Czterdziestolatka. Te dwa bardzo uczęszczane przez pieszych miejsca są zarazem jednymi z najbardziej im nieprzyjaznych. Na obu nie wytyczono przejść dla pieszych, którzy są w tej sytuacji zmuszeni do korzystania z przejść podziemnych. Co gorsza, na tym drugim rondzie nie ma nawet wind, czyli osoby niepełnosprawne lub z wózkami dla dzieci są z tej przestrzeni miasta w dużym stopniu wykluczone. Zresztą sytuacja z windami na Rondzie Dmowskiego jest niewiele lepsza – są one traktowane jako publiczne toalety – korzystają z nich tylko osoby o naprawdę mocnych nerwach i słabym powonieniu (problem tych wind poruszałem już – 9 lat temu!!! – w 2008 r., gdy byłem Radnym Warszawy; dla chętnych tutaj jest osobista odpowiedź prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz…).

Podczas przemarszu organizatorzy masy zwrócili uwagę również na kilka innych problemów w przestrzeni przeznaczonej dla pieszych: brak zieleni (na odcinku al. Jerozolimskich od Marszałkowskiej do Dworca Centralnego nie ma ani jednego drzewa…), brak wygodnych i szerokich chodników przy Dworcu Centralnym (piesi idący na dworzec od ul. Emilii Plater muszą przedzierać się między samochodami na parkingu) czy brak ciągłości chodników przy wjazdach w bramy kamienic.

16 tez pieszych

Piesza Masa KrytycznaW Pieszej Masie Krytycznej poniekąd wziął udział jej adresat, czyli Łukasz Puchalski, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie. Szedł on z uczestnikami przemarszu od Dworca Centralnego pod siedzibę instytucji przez siebie zarządzanej. Na koniec organizatorzy wydarzenia przyczepili kartki z 16 tezami pieszych. Są to postulaty do władz miasta, których realizacja poprawiłaby sytuację tych, którzy poruszają się chodnikami.

Oto 16 tez pieszych, podzielonych na trzy grupy postulatów:

  1. Szerokie, równe chodniki wolne od przeszkód
  2. Na wszystkich ulicach lokalnych i dojazdowych wprowadzić strefy zamieszkania i ruchu uspokojonego
    Strefy tempo-30, to ochrona pieszych przed śmiercią na drodze. Dlatego powinna to być podstawowa prędkość dopuszczalna na większości ulic. Wiele ulic lokalnych i dojazdowych jest tak wąskich, że jezdnia i chodniki zajmują całą ich szerokość. W efekcie samochody parkują na chodnikach i piesi mogą chodzić tylko środkiem jezdni. To powinny być strefy zamieszkania, aby piesi mogli swobodnie i bezpiecznie poruszać się po całej szerokości drogi.
  3. Na wszystkich ulicach ponadlokalnych chodniki po obu stronach
    Standardem cywilizacyjnym powinien być dostęp do budynków z chodnika. Potrzeby ruchu samochodowego i koszty przebudowy nie nogą być argumentem za brakiem chodnika lub jego niskim standardem. Należy zbudować i poszerzyć chodniki tam, gdzie ich brakuje.
  4. Drogi ruchu pieszego prowadzić prosto do celu
    Stosować regułę bezpośredniości. Przy remontach i budowie nowej infrastruktury prowadzić pieszych po najkrótszej trasie, a nie dookoła. Budować chodniki w miejscach przedeptów.
  5. We wszystkich dzielnicach utworzyć strefy piesze
    Należy każdemu zapewnić bezpieczny obszar do chodzenia blisko domu. Mieszkańcy mają prawo do odpoczynku na ulicach i placach.
  6. Sadzić drzewa, stawiać ławki, odśnieżać zimą
    Chodniki powinny być wyposażone w elementy ułatwiające poruszanie się. Należy postawić ławki nie rzadziej niż jedna na 50 metrów. Standardem powinny być szpalery drzew obok chodników, które dają cień w skwarne dni. Skutecznie egzekwować przepisy dotyczące odśnieżania.
  7. Oddzielać ruch pieszy od rowerowego
    Poza strefami zamieszkania zaprzestać stosowania ciągów pieszo-rowerowych w obszarze zabudowanym. Wyraźnie separować drogi dla rowerów od chodników. Likwidować niepotrzebne przecięcia chodników i dróg dla rowerów.
  8. Wyznaczyć przejścia dla pieszych tam, gdzie brakuje ich pieszym
  9. Bezpiecznie przejścia dla pieszych
    Wdrożyć kompleksowy program dostosowania przejść do potrzeb bezpiecznego poruszania się pieszych. Egzekwować przepisy zakazujące parkowania mniej niż 10 metrów od przejść dla pieszych. Budować przejścia wyniesione do poziomu chodników oraz wysepki na zbyt szerokich jezdniach. Obniżać krawężniki i stosować ułatwienia dla osób niewidomych. Kompleksowo poprawić oświetlenie przejść dla pieszych.
  10. Zastąpić zebrami niepotrzebne kładki i przejścia podziemne
    Zmuszanie pieszych do chodzenia po schodach znacznie ogranicza wolność poruszania się dla osób starszych, z niepełnosprawnościami, z wózkami dziecięcymi i bagażami. Nie zgadzamy się na dyskryminację.
  11. Sygnalizacje świetlne przyjazne dla pieszych
    Wprowadzić dłuższe sygnały zielone dla pieszych. Wprowadzić regułę, że światło czerwone dla pieszych nie trwa dłużej niż 40 sekund. Zrezygnować ze stosowania kolizyjnej z ruchem pieszych zielonej strzałki – zamiast tego wydzielać fazy do skrętu z prawo. Ograniczyć stosowanie przycisków dla pieszych do miejsc o małym ruchu pieszym.
  12. Wygodne przesiadki
    Miejsca przesiadek do autobusów, tramwajów, metra, pociągów itd. organizować w sposób najbardziej przyjazny dla pieszych. Przystanki powinny być jak najbliżej siebie i połączone jak najkrótszymi trasami. Jeśli to możliwe należy unikać połączeń prowadzących po schodach.
  13. Znacząco zwiększyć wydatki na pieszych
  14. Dość podejmowania decyzji za kulisami
    Rozpocząć stałe, wiążące rozmowy o potrzebach pieszych. Należy powołać ciało z udziałem reprezentacji mieszkańców, które otwarcie będzie podejmować decyzje organizacyjne i finansowe w sprawach pieszych.
  15. Prowadzić stałe badania infrastruktury pieszej i potrzeb pieszych
    Nasza wiedza o ruchu pieszym jest bardzo skromna. W związku z niewiedzą potrzeby pieszych są bagatelizowane. Należy rozpocząć systematyczne, kompleksowe badania o pieszych.
  16. Uczyć mieszkańców zalet ruchu pieszego
    Szkolić radnych i urzędników. Prowadzić stałą edukację dzieci i dorosłych. Pokazywać potrzeby ruchu dzieci, osób starszych i z niepełnosprawnościami jako bardzo ważne zadania miasta.

Czy takie działania, jak Piesza Masa Krytyczna, mają sens? Myślę, że tak. Gdyby nie różnego rodzaju oddolne akcje, z których na początku śmiano się, wiele pozytywnych rzeczy w stolicy nie zadziałoby się. Przykładów jest wiele: infrastruktura rowerowa, która rozwijała się przez wiele lat wyłącznie dzięki naciskom aktywistów miejskich; zazieleniona ul. Świętokrzyska; budżet partycypacyjny; sieć wypożyczalni rowerów miejskich czy choćby przejścia dla pieszych przy Emilii Plater w okolicach Dworca Centralnego. Dlatego warto walczyć również o chodniki w mieście, bo doświadczenia wielu krajów pokazują, że centra miast nastawione bardziej na pieszego niż kierowcę zyskują. Zyskują zarówno w wymiarze społecznym (jest więcej miejsc do interakcji między mieszkańcami), turystycznym (bo kto będzie chciał przyjechać do miasta, w którym wszędzie parkują samochody?), ale i gospodarczym (bo zaczynają się rozwijać przy ulicach punkty usługowo-handlowe).