„Reforma kulturowa. 2020, 2030, 2040”
Blog Smart Citizen

Raport „Reforma kulturowa. 2020, 2030, 2040” szansą dla Polski?

Podczas pierwszego dnia Kongresu Innowacyjnej Gospodarki i Globe Forum „Answer the Future” został zaprezentowany raport „Reforma kulturowa. 2020, 2030, 2040”. Dokument ukazuje niezbędne dla skoku innowacyjnego zmiany w mentalności i kulturze Polski, a zarazem świetnie wpisuje się w temat wiodący wydarzenia, będącego częścią rozpoczętych w poniedziałek Warsaw Innovation Days.

Reforma kulturalnaPrezentacja raportu zdominowała pierwszy dzień spotkania zorganizowanego na Politechnice Warszawskiej. Po wysłuchaniu paneli dyskusyjnych z udziałem współautorów raportu, a także po wstępnym zapoznaniu się z jego treścią przewrotnie stwierdzę, że jest to dobry program ideowy partii politycznej, na którą jesienią chętnie oddałbym swój głos. Problem, że jest to partia (wciąż?) nieistniejąca. Co mnie tak urzekło w tym dokumencie? Przede wszystkim odrzucenie skrajnego indywidualizmu zaszczepionego Polkom i Polakom po 1989 r. w ramach dominującej w naszym życiu publicznym doktryny neoliberalnej i zastąpienie go wspólnotowością oraz egalitaryzmem.

Autorzy raportu proponują wdrożenie czterech reform, które miałyby wyzwolić pozytywną energię dla innowacyjnego skoku naszego państwa:

  • deliberatywne państwo
  • inkluzywna gospodarka
  • holistyczna szkoła całodniowa
  • podmiotowe społeczeństwo

Po szczegóły rozwiązań odsyłam do tekstu raportu. Jego istotnym elementem jest diagnoza obecnej sytuacji, ale chcę podkreślić, że nie skupia się ona – jak ostatnio jest to w modzie – na tym, co złe, ale przede wszystkim zwraca uwagę na ogromnym sukces minionych 25 lat. Przemiany przyniosły Polsce rozwój gospodarczy, wzrost przeciętnych dochodów osobistych, rozwój przedsiębiorczości, wejście do NATO i Unii Europejskiej. Ale pojawiły się też nowe zagrożenia i bariery dla dalszego rozwoju, a zawarte w raporcie propozycje działań mogą być właśnie receptą na ich przezwyciężenie. W przeciwnym wypadku grozi nam stagnacja.

Potrzeba nowej filozofii funkcjonowania państwa

Ogólny wydźwięk raportu skierował moje myśli do analizy majowych wyborów, które przyniosły nieoczekiwane rozstrzygnięcia. Do dziś wielu ekspertów i obserwatorów życia politycznego dziwi się: dlaczego przegrał murowany faworyt, dlaczego wygrał kandydat partii przedstawianej w mediach głównego nurtu jako obciach i zagrożenie dla modernizacji Polski i wreszcie dlaczego 1/5 wyborców zagłosowała na byłego rockmana bez zaplecza organizacyjnego i z jednym hasłem programowym. Myślę, że większość przedstawianych w mediach tez uzasadniających takie rozstrzygnięcia wyborców jest błędna.

Reforma kulturalnaO wynikach wyborów prezydenckich zadecydowali wyborcy, którzy albo wchodzili w dorosłe życie grubo po Okrągłym Stole, albo urodzili się już w latach 90. XX wieku. To są mentalnie zupełnie inni ludzie niż ci, którzy tworzyli polskie elity od przełomu lat 80. oraz 90.

Wbrew błędnym kalkulacjom strategów wyborczych prezydenta Komorowskiego, wyborców tych nie interesują JOW-y, które w wyborach przypadkiem znalazły się w centrum zainteresowania. Ci wyborcy sukcesu przemian w Polsce nie dostrzegają w świetnych autostradach, drogach ekspresowych  i zadbanych ulicach miast, bo traktują je jako coś oczywistego. W końcu ta grupa wyborców nie uznaje za swój cel zawodowy zostania przedsiębiorcą harującym po 12 godzin na dobę.

Oni chcą zmiany. Ale nie zmiany jednej partii na drugą, jednego prezydenta na innego, lecz zmiany filozofii funkcjonowania całego państwa. Zestaw kandydatów prezydenckich spowodował, że w I turze zagłosowali na najbardziej oddalonego od polityki kandydata (przedstawianego jako najbardziej – cokolwiek to znaczy – „antysystemowego”), a w II turze wybrali zmianę personalną wywołaną w sporej części chęcią rozbicia monopolu władzy ugrupowania rządzącego Polską od ponad 7 lat.

Świetny program nieistniejącej partii

Reforma kulturalnaZaprezentowany dziś raport, być może jako pierwszy tak kompleksowy dokument ekspercki, oddaje ducha ludzi, którzy już nie chcą brać udziału w wyścigu szczurów za wszelką cenę; którzy są bardziej zainteresowani wspólnotą a nie skrajnym indywidualizmem; dla których ważne jest nie tylko własne podwórko, ale również sąsiedztwo, społeczność lokalna, kraj; którzy chcą Polski nie tylko nowoczesnej infrastrukturą, ale również nowoczesnej społecznie. Dlatego napisałem powyżej, że jest to świetny program ideowy dla (wciąż?) nieistniejącej partii politycznej. Partii, na którą czeka wiele Polek i wielu Polaków, a która byłaby zdolna poprowadzić nas do kolejnego skoku rozwojowego Polski.

Raport został opracowany przez ekspertów w dziedzinie socjologii, psychologii społecznej, pedagogiki, kulturoznawstwa, politologii i ekonomii. Wśród jego autorów są: Edwin Bendyk, prof. Janusz Czapiński, prof. Przemysław Czapliński, prof. Anna Giza-Poleszczuk, prof. Robert Kwaśnica, Jarosław Makowski, prof. Radosław Markowski, prof. Mirosława Marody, prof. Elżbieta Mączyńska, Andrzej Olechowski i Jacek Santorski. Redakcji dokumentu dokonał Jacek Żakowski.

Pewnie zastanawiacie się dlaczego piszę o raporcie „Reforma kulturowa. 2020, 2030, 2040” na blogu traktującym o Warszawie oraz idei smart city. Piszę, bo raport stanowi w miarę kompleksową próbę odpowiedzi na pytanie: jak zwiększyć innowacyjność w Polsce. A bez innowacyjności nie będzie smart city.