woda, kran
Bezpieczeństwo Blog Ekologia Infrastruktura Innowacje i biznes

SmartFlow, czyli jak inteligentnie uszczelnić sieć wodociągową

Przerwy w dostawie wody do mieszkania lub biura, a w zamian bieganie z baniaczkiem do beczkowozu? Rosnące rachunki za wodę? Kiepski smak kranówki? To chyba trzy najczęściej stawiane zarzuty przedsiębiorstwom komunalnym zaopatrującym nas w wodę. I o ile dzięki inwestycjom w infrastrukturę wodociągową coraz częściej przekonujemy się do picia nieprzegotowanej wody prosto z kranu, o tyle wciąż są problemy z niezawodnością dostaw, co ma wpływ na ceny, które przychodzi nam płacić. Na szczęście na rynku jest rozwiązanie, które już dziś działa m.in. we Wrocławiu.

Future Processing to firma z Gliwic, o której kilkukrotnie wspominałem na stronach Smart City Bloga. Obok tworzenia oprogramowania dla sektora komercyjnego, gliwicka spółka rozwija również własne produkty adresowane do miast. Mówił o nich w wywiadzie Szymon Janota, zarządzający jednostką biznesową FP tworzącą rozwiązania dla branży Smart City oraz Healthcare. Jednym z ciekawszych rozwiązań, wpisujących się w ideę inteligentnego miasta, jest SmartFlow, czyli narzędzie do inteligentnego zarządzania siecią wodociągową.

Jak poprawić efektywność funkcjonowania sieci wodociągowej bez dużych inwestycji?

SmartFlow zbiera dane z czujników rozmieszczonych w sieci wodociągowej na obszarze miasta. Dane są następnie analizowane i przetwarzane, a nieprawidłowości wyświetlane są na mapie w postaci alarmu. Dzięki porównaniom z danymi historycznym oraz wykresom parametrów, diagnosta obecny w centrum zarządzania może błyskawicznie zweryfikować zasadność alarmu, zbadać przyczynę jego wystąpienia, a następnie wysłać w dokładnie określone miejsce ekipę serwisową.

Bez zastosowania tego typu rozwiązania, wykrywanie drobnych wycieków, które bez szybkiej interwencji są przyczyną późniejszych dużych wycieków, trwa nierzadko tygodniami. Wymaga ono żmudnego, ręcznego zbierania danych z czujników rozmieszczonych po całym obszarze sieci wodociągowej, wpisywania ich do arkusza kalkulacyjnego i analizowania odchyleń od norm. W przypadku SmartFlow te wszystkie czynności z ogromną dokładnością są wykonywane zdalnie, a alerty o odchyleniach są sygnalizowane przez komputer. Według autorów rozwiązania udało się skrócić czas wykrywania tzw. ukrytych wycieków z 180 dni do maksymalnie 3 dni. Robi wrażenie.

Jak wygląda wdrożenie SmartFlow we Wrocławiu?

We Wrocławiu doszło do współpracy trzech podmiotów: Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji SA we Wrocławiu, Microsoftu oraz Future Processing. Efektem współpracy jest pierwsze w Polsce wdrożenie SmartFlow.

Sieć wodociągowa objęta monitoringiem SmartFlow pokrywa 100% powierzchni Wrocławia. Obszar miasta został podzielony na strefy DMA (ang. District Metered Area) – wydzielone, opomiarowane fragmenty sieci wodociągowej. Wdrożone zostały urządzenia radiowe, które dostarczają dane pomiarowe. Strefy DMA są bilansowane za pomocą metodologii IWA (International Water Association) na podstawie danych pochodzących z przepływomierzy strefowych oraz wodomierzy. Analizowanych jest dziewięć parametrów opisujących bieżący stan sieci wodociągowej.

Jakie korzyści przynosi SmartFlow tylko w tym jednym mieście? Ograniczono straty wody o dziewięć procent, co w skali roku pozwoliło zaoszczędzić 500 milionów litrów wody. A wszystko dzięki skróceniu reakcji na powstałe pod ziemią wycieki. Dotychczas nikt w centrali wodociągów o nich nie mógł się dowiedzieć, dopóki woda nie zaczynała lać się po ulicy. Teraz wiedza o tych wyciekach jest uzyskiwana maksymalnie po 3 dniach.

Dane te przekładają się bezpośrednio na komfort mieszkańców. Dzięki usuwaniu na wczesnym etapie tzw. wycieków ukrytych, ograniczona zostanie liczba poważnych awarii, których skutkiem są wielogodzinne, a czasami i kilkudniowe przerwy w dostawie wody. Z kolei oszczędności w zużyciu wody to konkretne pieniądze, które zostają w zakładzie wodociągowym. Być może wrócą do mieszkańców w przyszłości w postaci niższych opłat za wodę. Choć bardziej bym stawiał na to, że po prostu będą służyły kolejnym inwestycjom w miejską sieć wodociągową.

Do tego, w kontekście myślenia o smart city, nie można zapominać o kwestiach ekologicznych. Rozwiązanie SmartFlow wpisuje się w ideę miasta zrównoważonego, oszczędzającego zasoby, w tym konkretnym przypadku wodę pitną – towar deficytowy.

Czy będą kolejne wdrożenia SmartFlow? – W tym roku przygotowujemy się do kilku wdrożeń poza Wrocławiem. System SmartFlow budzi spore zainteresowanie przedsiębiorstw wodociągowych, a Future Processing prowadzi rozmowy w sprawie kolejnych jego implementacji oraz inwestuje w jego dalszy rozwój – mówi Szymon Janota, Business Unit Managing Director we Future Processing. – Podkreślmy, że aplikacja SmartFlow może z powodzeniem funkcjonować w przedsiębiorstwach o różnych stopniach gotowości technologicznej i rozwijać się wraz z rozwojem danego przedsiębiorstwa. Przy tym, na każdym poziomie gotowości technologicznej, przedsiębiorstwo zyskuje szereg korzyści – dodaje.

FP wspiera nie tylko wodociągi…

Warto zwrócić uwagę, że SmartFlow może być wykorzystany nie tylko w inteligentnym zarządzaniu siecią wodociągową. Świetnie nadaje się również do wykorzystania w energetyce cieplnej oraz w gazownictwie. A to przecież nie wszystko, co dla miast przygotowuje Future Processing. Obecnie rozwijane są również m.in. takie produkty jak: CIVICO (rozwijanie tradycyjnego monitoringu w System Inteligentnego Monitoringu) oraz DiscovAir (monitoring jakości powietrza).

Grafiki: Future Processing