Smog
Blog Ekologia Technologie

Smog, czyli trochę wiedzy o cichym, miejskim mordercy

Tegoroczny sezon jesienno-zimowy długo oszczędzał nas pod względem jakości powietrza, którym oddychamy. Ale przyszedł taki moment, gdy smog zaatakował. Ostatnie dni są fatalne w wielu miejscach w Polsce, a doniesienia mówią o tym, że normy były przekroczone nawet kilkukrotnie, a w Rybniku w pewnym momencie nawet 13-krotnie. W miniony piątek polskie miasta należały do najbardziej zanieczyszczonych na świecie.  Dlatego postanowiłem poniżej zebrać trochę informacji dla osób, które chciałyby zgłębić tematykę smogu. Będzie o: książkach, filmie i stronach internetowych. 

12 tysięcy zabitych w Londynie

Śmierć wisi w powietrzu

Na początek chcę zaproponować przeczytanie dwóch książek. Pierwszą z nich jest genialny reportaż historyczny z Londynu początku lat 50. XX wieku. W „Śmierć wisi w powietrzu” Kate Winkler Dawson, producentka filmów dokumentalnych i dziennikarka, pokazuje, jak – przy niemal pełnej bierności władz państwa – smog zabił ok. 12 tysięcy mieszkanek i mieszkańców stolicy Wielkiej Brytanii. Nie jest to książka naukowa czy techniczna. Śledząc losy kilkorga prawdziwych osób, widzimy jak smog po cichu zabija i prawie nikt tym się nie przejmuje. Ale – i to jest chyba najważniejsze w tej książce – morderczy smog i jego krwawe żniwo zostają skonfrontowane z seryjnym mordercą, który w tym samym okresie brutalnie zabijał kobiety w Londynie. Autorka bez wahania ukazuje, że współczesne społeczeństwa (media, politycy, ale też zwykli ludzie) przykładają większą uwagę do seryjnego mordercy-człowieka niż do seryjnego mordercy-smogu, mimo że liczba ofiar tego drugiego jest 1,5 tysiąca razy większa. 

To jest ważny sygnał dla współczesnych społeczeństw. Dziś smog też zabija po cichu. Dziś też tysiące ludzi giną w wypadkach samochodowych. Ale ta śmierć, odbywa się albo po cichu (smog), albo pojedynczo (zabici w wypadkach). I dziś też nie poświęcamy tym ofiarom należytej uwagi, aby podjąć działania, które ograniczyłyby liczbę niepotrzebnych śmierci w znacznej skali. Mamy tendencję do przyjmowania takich zdarzeń jako czegoś normalnego, co musi nam towarzyszyć, na co nie mamy wpływu, z czym nie warto walczyć. Bo kto mówi lub pisze o 30-40 tysiącach osób umierających co roku w Polsce z przyczyn wywołanych zanieczyszczeniem powietrza? Albo o ponad 3 tysiącach zabitych w wypadkach drogowych. 

Więcej uwagi (i działań, i środków) poświęcamy zdarzeniom niepowtarzalnym (po prostu, wypadkom, często losowym), które sumarycznie nie niosą za sobą tylu ofiar (strzelaniny, wypadki lotnicze, zaginięcia w górach, etc.), ale które poprzez mniejszą anonimowość, często sporą liczbę ofiar w jednym czasie i miejscu oraz atrakcyjność medialną wydają nam się ważniejsze z punktu widzenia całej wspólnoty. Oczywiście, te zdarzenia – w wymiarze jednostkowym, np. dla bliskich ofiar – są równie ważne i równie tragiczne. Ale one odciągają nasze zasoby od tematów, w których można uratować naprawdę tysiące ludzkich istnień. Wciąż w Polsce nie ma poprawy bezpieczeństwa niechronionych użytkowników dróg, wciąż walka ze smogiem jest w naszym kraju na sam początku, a skutki zmian klimatycznych jawią się opinii publicznej jak fabuła z filmu science-fiction. 

W Polsce też ludzie umierają od smogu

SMOG. Diesle, kopciuchy, kominy, czyli dlaczego w Polsce nie da się oddychać?

Drugą książką, którą polecam, jest pozycja przygotowana również przez dziennikarza. Jakub Chełmiński w „SMOG. Diesle, kopciuchy, kominy, czyli dlaczego w Polsce nie da się oddychać” dokonuje wprowadzenia w tematykę zanieczyszczeń powietrza w naszych miastach, posiłkując się licznymi polskimi przykładami. Autor zajmuje się nie tylko smogiem z tzw. kopciuchów zasilanych lepszej lub gorszej jakości węglem, ale rozprawia się z mitem, że palenie drewnem w piecach jest zdecydowanie zdrowsze. Nie jest. 

W książce nie mogło zabraknąć rozdziału o smogu komunikacyjnym, który wiele osób publicznych potrafi wciąż lekceważyć („No przecież w ciepłe miesiące nie ma smogu, a przecież samochody jeżdżą przez cały rok”). Sporo uwagi autor poświęcił również skutkom zdrowotnym związanym z oddychaniem powietrzem, którym nie powinno się po prostu oddychać. Na końcu książki znajdziemy przykłady działań, które podejmowane są w różnych miejscach Polski, aby poprawić jakość powietrza. 

Smogowe wojny, czyli Smog Wars w Warszawie

Gdy będziemy chcieli odpocząć od czytania, to warto spojrzeć na ekran telewizora, laptopa lub smartfona. W sieci jest dostępny w pełnej wersji świetny dokument o smogu w Warszawie. FIlm „Smog Wars” jest produkcją niezależną, wyreżyserowaną przez Jonathana L. Ramsey’a, Amerykanina mieszkającego w stolicy Polski. Autor pokazuje różne aspekty zanieczyszczenia powietrza w Warszawie. Towarzyszymy kilku osobom, które prywatnie lub zawodowo mają do czynienia ze smogiem. Film w swoim przekazie nie jest optymistyczny, ale – co ważne – pokazuje też pozytywne obrazy, jak zaangażowanie lokalnych aktywistów, zmiany w podejściu władz lokalnych czy rosnącą świadomość zagrożenia. 

Londyn – wiadomo, od kogo można się uczyć

Na koniec proponuję powrót do Londynu i spojrzenie na trzy strony będące częścią polityki ze smogiem i jego skutkami w tym mieście. Pierwsza ze stron to miejski serwis, gdzie w jednym miejscu zgromadzono informacje o działaniach podejmowanych w stolicy Zjednoczonego Królestwa w temacie, który można został opisany jako „Zanieczyszczenie i jakość powietrza”. Dobry punkt startu do zgłębienia tematu i poszukania inspiracji. Na pierwszy rzut oka, różne pomysły wydają się znajome, ale – jak zwykle – diabeł tkwi w szczegółach. Warto poszperać. Wśród podstron znajduje się m.in. London air quality map.

London air quality map

Druga strona to London Air – serwis smogowy przygotowany w ramach projektu London Air Quality Network (działa od 1993), którego celem jest koordynowanie i rozwijanie monitoringu jakości powietrza w Londynie. Znajdziemy tutaj nie tylko mapę z aktualnym stanem powietrza w całej aglomeracji londyńskiej, ale również prognozy zanieczyszczenia (można zamówić alerty na maila), aplikacje i widgety, poradniki i bazę wiedzy, a także bazę danych archiwalnych.

Kolejna strona powstała w ramach projektu Breathe London, obejmującego trzy komplementarne działania: 

  • instalację 100 nowoczesnych sensorów na lampach ulicznych oraz budynkach, 
  • monitoring zanieczyszczenia powietrza na ulicach przy pomocy samochodów Google Street View wyposażonych w mobilne sensory
  • analizę zanieczyszczeń powietrza w drodze dom-szkoła-dom pokonywanej przez uczniów londyńskich podstawówek – w tym celu 250 uczniów i 33 nauczycieli z 5 szkół wyposażono w specjalne plecaki z mobilnymi sensorami, która badały ekspozycję ich właścicieli na smog. 

Strona zawiera szczegółowe informacje o projekcie oraz mapę zanieczyszczenia w czasie rzeczywistym.